Blog > Komentarze do wpisu

3 Filiżanka

Jazz, uwielbiam te muzykę, właśnie puściłam sobie 1 płytę z The Best Smooth Jazz ... Ewer! vol 4

Dziś wszystko mnie irytuje... dzieci, mąż,

.... może to burza hormonalna, bo dziś dostałam okres, a może to zmęczenie, osłabienie organizmu.... a może wszystko razem...

Z piątku na sobotę coś puściło w moim organizmie. Kiedy w sobotę rano się obudziłam ...poczułam, że zbliża się, jak co roku w grudniu - już od 3 lat mam ten stan prawie regularnie-  początek grypy :( ... zaczęłam kaszleć, czułam jakąś ogarniająca  mnie słabość w całym ciele. Zastanawiałam się, jak wstanę i zacznę dzień?

Wtedy przypomniałam sobie o bańkach bezogniowych,  które leżą w naszym mieszkaniu, w małym pokoju, na górnej półce szafy przesuwnej. Leżą tam już  od lat nie używane a przypomniało mi się, że jeśli chce się ich użyć,  to należy postawić je na ciele chorego zaraz na poczatku choroby - bo potem już to nie ma sensu - i trzeba dbać by się nie przeziębić - należy wygrzać plecy. Najlepiej stawia się je, gdy rozpoczyna się weekend.

Czyli wszystko zgrało się  w czasie...poczułam się źle, zaczynał się weekend, miałam w domu 8 baniek bezogniowych, męża, który mógł mi je postawić :) ...wiec postanowiłam poeksperymentować na sobie i zobaczyć czy te banki zadziałaj na mnie:).

Trzymałam je 18 min.... zdjęliśmy je i ....tadam....kaszel przestał mnie męczyć, słabość odeszła i poczułam, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - choroba odeszła :)

i tak czuje się do teraz czyli do niedzieli noc.

zmykam zatem spać....

niedziela, 16 grudnia 2018, filizankawspomnien

Polecane wpisy